czwartek, 9 lipca 2015

Garnier Neo antyperspirant w kremie Fragrance-Free

Witajcie!
Dzisiejsza notka będzie poświęcona antyperspirantowi, który niedawno Garnier wypuścił do sprzedaży. A jest to ten dezodorant Neo, o którym było głośno w blogosferze. A też postanowiłam spróbować tego produktu i po dłuższych testach mogę wygłosić o nim opinię. Dlatego zapraszam na post! :)

  
pojemność: 40 ml
cena: ok. 14 zł
sklep: Rossmann, Drogerie Natura i inne drogerie



Producent obiecuje:


Produkt zamknięty jest w miękkiej, małej, białej tubce. Bardzo podoba mi się ten falowany zgrzew. Antyperspirant wychodzi przez trzy dziurki w aplikatorze, który jest w miarę miękki. Tubka dobrze leży w dłoni. Dziwię się, dlaczego na opakowaniu jest napisane "deodorant"...


Sam krem to biała, lekko przezroczysta maź o braku zapachu. Jego aplikacja przebiega prawie bez zarzutu. Krem faktycznie wysycha bardzo szybko. Problemem jest odpowiednia ilość. Producent pisze, że "użyłaś odpowiednią ilość produktu, jeżeli krem natychmiast wchłonął się do sucha". Nie jest to do końca prawda. Możemy zastosować też za mało produktu a krem i tak się szybko wchłonie, lecz wtedy możemy spodziewać się słabej ochrony przed potem. Możemy użyć go więcej, ale to może być zbyt dużo i kosmetyk nie wchłonie się szybko i spowoduje mokre plamy pod pachami. Więc czasem trudno jest wycisnąć prawdziwie odpowiednią ilość antyperspirantu.


No ale kiedy uda nam się już wycisnąć dobrą ilość produktu, to wtedy rozsmarowujemy go po pasze (ale dziwna odmiana :D), potem warto go jeszcze wklepać. I wtedy antyperspirant działa dobrze. Fajnie chroni przed potem, przed plamami, przed przykrym zapachem (nie wybijając się swoim zapachem, bo go nie ma), przed dyskomfortem. Oczywiście nie jest to ochrona na 100%, ale jest nieźle. Przy mega upałach radzi sobie trochę gorzej. Produkt nie podrażnia skóry pod pachami, ale czy ją regeneruje? No nie wiem.

Oczywiście zamieszczam zdjęcie składu:


W sumie to jestem z tego produktu zadowolona i może spróbuję innych wersji zapachowych. A czy Wy znacie te antyperspiranty Neo? Może ich używałyście? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿✿

W momencie, kiedy to czytacie, ja jestem na Mazurach. Ta notka publikuje się sama, ponieważ nie chcę, aby przez tyle czasu było tu pusto. Więc wybaczcie, że jeszcze przez kilka dni nie będę odpowiadała na Wasze komentarze. 
Pozdrawiam, Alex :)

18 komentarzy:

  1. ja nie miałam, jakoś garnier mnie nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt!
    Może w przyszłości go zakupie:)
    Zapraszam http://mojemysli-agniecha.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wpadnę na Twojego bloga :)

      Usuń
  3. W takim razie miłego wypoczynku na Mazurach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, właśnie wróciłam i się rozpakowuję :)

      Usuń
  4. Czytałam o nim niepochlebne notki, jakoś mnie on nie przekonuje. Ponoć bardzo szybko wysycha w tej tubce i nie można go zużyć do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie zauważyłam wyschnięcia, ale zobaczymy.

      Usuń
  5. Polecisz mi jakiś dobry krem do rąk, ponieważ są strasznie przesuszone dłonie ;/
    http://lubieszpinak4444.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie testowałam zbyt dużo kremów do rąk, ale mogę polecić Ci krem do rąk z Avonu z masłem kakaowym. Pisałam o nim post http://alexwswieciekosmetykow.blogspot.com/2015/04/avon-care-regenerujaco-odzywczy-krem-do.html
      Podobno świetne i niedrogie są też kremy Kamill, ale tych nie próbowałam.

      Usuń
  6. nie używałam, ale na razie jestem zadowolona z męskiej Rexony ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wolę Rexone z sprayu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rexony jeszcze nie miałam. Którą wersję polecasz?? :)

      Usuń

Zapraszam do wyrażania swoich opinii :) Wasze komentarze bardzo mobilizują mnie do dalszego pisania! Dziękuję za każdy jeden!