poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Avon Senses żel pod prysznic Garden of Eden

Cześć, misiaczki! :)
No i zleciał nam już lipiec, a z nim połowa wakacji! Jak ten czas szybko leci... Pozostaje nam się tylko cieszyć z drugiej połowy wakacji, bo przecież mamy jeszcze miesiąc ;)
Dziś przychodzę do Was z recenzją bardzo przyjemnego żelu pod prysznic z Avonu, z serii Senses. Zapraszam na post!



pojemność: 250 ml
cena regularna: 12 zł
sklep: avon.pl


Producent obiecuje:
Żel pod prysznic z aromatem peonii, jaśminu i pomarańczy. 
• nawilża i odświeża 
• pozostawia na skórze uczucie jedwabistej gładkości 
• nadaje skórze miękkość 
Jak działa: Żelowa formułą pomaga utrzymać nawilżenie skóry na odpowiednim poziomie, chroniąc skórę przed wysuszaniem i nadając jej piękny zapach. Żel pozostawia skórę miękką w dotyku. Testowany dermatologicznie. 
Jak stosować: Niewielką ilość żelu nałóż na dłonie lub gąbkę, rozmasuj na skórze aż do uzyskania piany, a następnie dokładnie spłucz.



Żel przychodzi do nas w ładnym, różowym i poręcznym opakowaniu. Grafika bardzo przypadła mi do gustu. Już sama nazwa "Garden of Eden" zachęca do zakupu :) Opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu można kontrolować zużycie produktu. Zamyka się na zatrzask, który bardzo mnie denerwuje. Trzeba się porządnie nasiłować, aby go otworzyć. Dlatego zawsze zostawiam sobie go tylko lekko przymkniętym, aby następnego dnia mieć jakiekolwiek szanse na otwarcie opakowania. Mam wersję o pojemności 250 ml, ale jest też 500 ml i 720 ml.



Żel ma trochę wodnistą, żelową konsystencję o lekko różowej barwie. Zapach kosmetyku bardzo mi się spodobał. Jest on owocowy, kwiatowy, orzeźwiający, niezwykle kobiecy i po prostu cudowny! Lecz tylko podczas kąpieli, ponieważ ten piękny zapach nie utrzymuje się na skórze! Nic nie zostaje, nad czym ogromnie ubolewam.

Co mi się w nim jeszcze podoba, to to, że fajnie się pieni. Nie potrzeba go też dużo, więc jest w miarę wydajny. Jeśli chodzi o jego działanie, to dobrze myje, odświeża i nie podrażnia. Na pewno nie wysusza, wręcz przeciwnie - lekko nawilża. Ale nie jest to jakieś spektakularne nawilżenie. Skóra jest po nim gładka i miękka.

Tradycyjnie dołączam jeszcze skład:



12 zł to cena regularna, co oznacza, że praktycznie zawsze żel jest w promocji. Ja go kupiłam np. za 6 zł. Więc o połowę taniej. Wtedy się opłaca. Naprawdę polecam wypróbować! 
Pozdrawiam, Alex!

22 komentarze:

  1. nigdy nie miałam żelu z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm nigdy nie miałam żeli z Avonu :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będzie w promocji to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach musi być cudny:) widać zrobiłaś dobry zakup:)
    jednak ja się nie skuszę bo nie przepadam za Avon

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że dosyć dobrze się pieni i dzięki temu jest wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo często miałam w domu żele z Avonu, teraz przerzuciliśmy się na bardziej kremowe, np. z Dove ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę żele Dove, są świetne :)

      Usuń
  7. kiedys jakies mialam i pamietam ze te zele ladnie pachnialy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam żelu z AVON, ale jestes kolejna osobą, która poleca te żele:)
    Może w końcu sie skuszę:)
    Zapraszam http://mojemysli-agniecha.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są warte uwagi :)
      A na bloga chętnie zajrzę!

      Usuń
  9. ja jakoś z avonem nie przepadam i pewnie się nie skuszę :D tak jakoś się nie lubię z tą marką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, każdy lubi co innego ;)

      Usuń
  10. Dla mnie taki średni był :) wolę te z serii naturals :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serii naturals nigdy nie używałam żeli, nawet nie wiedziałam, że je mają :)

      Usuń

Zapraszam do wyrażania swoich opinii :) Wasze komentarze bardzo mobilizują mnie do dalszego pisania! Dziękuję za każdy jeden!