środa, 9 grudnia 2015

Yves Rocher Sexy Pulp ultra-volume mascara pogrubiający tusz do rzęs

Cześć kochani!
Nie wyobrażam sobie makijażu bez tuszu do rzęs, po prostu maskara musi być! Wy zapewne myślicie podobnie, co nie? No oczywiście, że tak ;) Dziś zapraszam Was na recenzję bardzo fajnego tuszu do rzęs od Yves Rocher, więc jeśli jesteście ciekawe, to zapraszam do dalszej części postu :)



pojemność: 9 ml
cena: 57 zł
sklep: sklepy YR, ich strona internetowa




Tusz jest w bardzo ładnym, ciemnym opakowaniu. Wygląda dość elegancko. Jak widzicie maskara ma dość dużą szczotę w ciekawym kształcie - kojarzy mi się z klepsydrą lub talią osy :) Tusz możemy kupić w trzech kolorach - niebieskim, brązowym i czarnym. Ja mam oczywiście wersję czarną. 
Regularna cena maskary to 57 zł, ale bez obaw! Jeśli założymy w YR darmową kartę, dzięki której mamy różne promocje i prezenty, to dostaniemy dodatkowo właśnie ten tusz za darmo :) Dzięki temu możemy go bezproblemowo przetestować. 



Szczoteczka tuszu jest dość duża, niektórym może się nie spodobać, ale ja ją polubiłam. Nie jest zbyt oblepiona tym tuszem, bardzo dobrze rozczesuje rzęsy i nie tworzy grudek. Szczoteczka potrafi jednocześnie malować 3/4 rzęs, co bardzo mi się spodobało, bo mogę pomalować rzęsy szybko. 

Maskara pięknie wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy, które są intensywnie czarne, ale jednocześnie naturalne :) Po umalowaniu rzęsy nie wymagają rozczesywania. Tusz nie kruszy się w ciągu dnia, jedynie w ekstremalnych warunkach może się lekko odbić na powiekach. Jest trwały, ale jednocześnie nie sprawia dużych problemów przy zmywaniu.

Nie pokażę Wam efektu na oku, ponieważ robienie zdjęć rzęsom doprowadza mnie do nerwów, a efekt i tak jest nieodzwierciedlony. Musicie mi uwierzyć na słowo, że tusz wygląda naprawdę dobrze :) Zwłaszcza, że możemy go dostać w prezencie za założenie bezpłatnej karty klienta. Naprawdę polecam! :)

18 komentarzy:

  1. Nie znam go, ale YR ma świetne kosmetyki, także wierzę, że świetnie wydłuża i pogrubia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam go i lubię, choć szczoteczka jak dla mnie za ogromna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją oswoiłam, choć może przerażać :D

      Usuń
  3. Używam go właśnie, ale czuję, ze niebawem się skończy :( Lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tusze wystarczają na bardzo długi czas :)

      Usuń
    2. Mi też, ale ja go używam już od długiego czasu. Nie bez przerwy, bo czasem zmieniałam na coś innego, ale teraz znowu wróciłam do niego - parę machnięć i wachlarz rzęs :D Obserwuję :)

      Usuń
    3. Mój egzemplarz używam od września i jeszcze go pełno :)
      Dziękuję za obserwację Kochana <3

      Usuń
  4. Szkoda jednak, że brak zdjęć jak faktycznie wygląda. Jeszcze nic nie miałam z YR jakoś nie po drodze mi do ich sklepu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia, które próbowałam zrobić i tak nie oddawały prawdziwego efektu. Możesz mi uwierzyć, że maskara pięknie wydłuża i podkręca rzęsy bez grudek, sklejania ani pajęczych nóżek :)

      Usuń
  5. Mam go! Bardzo fajny tusz jak dla mnie. =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale niestety nie przepadam za takimi szczoteczkami :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolisz silikonowe czy po prostu mniejsze?
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  7. Nigdy go nie miałam, lecz bardzo podoba mi się szczoteczka i chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam go i lubie, zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swoich opinii :) Wasze komentarze bardzo mobilizują mnie do dalszego pisania! Dziękuję za każdy jeden!