poniedziałek, 28 marca 2016

Zakupy! Ziaja, Yves Rocher, Rossmann

Hej!
Wiosna w końcu dotarła również i do mnie, mam nadzieję, że u Was też zaczyna robić się słonecznie ;) Dziś chciałabym zaprosić Was na mały haul zakupowy! 



Na pierwszy ogień idą łupy ze sklepu firmowego Ziaji, który otworzono niedawno w mojej okolicy ;) I na pewno nie mogę powiedzieć, że się z tego nie cieszę ;) Za całość zapłaciłam 35 zł :)


Skusiłam się na kolejne opakowanie oliwkowej wody tonizującej, którą uwielbiam używać jako mgiełkę odświeżającą makijaż i ściągającą nadmierną pudrowość z twarzy. Do tego sprawdza się idealnie, a dodatkowo jest niezwykle wydajna :) Kosztowała ok. 7 zł
Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy Liście Manuka to mój kolejny hit, a że właśnie wykończyłam poprzednie opakowanie, to do koszyka wpadła kolejna tubka ;) Za nią również zapłaciłam jakieś 7 zł


Zarówno balsam pod prysznic z serii cupuacu twarz - ciało - włosy jak i antyperspirant bloker to dla mnie kompletne nowości. Żadnego z tych produktów jeszcze nie używałam, ale jestem ich niezwykle ciekawa :) Zwłaszcza ten balsam wydaje się dość uniwersalnym kosmetykiem idealnym na wyjazdy, bo można używać go jako balsam do ciała, maskę do włosów i balsam do twarzy, także zapowiada się ciekawie ;) Wobec blokera też mam duże oczekiwania ;) Balsam kosztował 10 zł, antyperspirant coś około 5 zł


Zapas maseczek:
Moja ukochana maseczka oczyszczająca liście zielonej oliwki
Bardzo dobra maseczka nawilżająca z glinką zieloną

Dla mnie nowość, czyli maseczka enzymatyczna ogórek, mięta, papaina 
Oraz maseczka oczyszczająca z glinką szarą

Cen tych produktów niestety nie pamiętam, ale pewnie nie przekraczały 2-3 zł.


Skusiłam się na krem do rąk masło kakaowe, a w gratisie otrzymałam krem do rąk z ceramidami i koncentratem lipidowym
Obu używałam już kilka razy i masło kakaowe mnie zawiodło :( Krem daje uczucie nawilżenia jedynie w trakcie aplikacji, po wchłonięciu nie czuję NIC, jakbym nie nakładała żadnego kremu. Szkoda, bo zapowiadał się fajnie - lubię opakowania z zatrzaskiem no i nie miał mocnego zapachu, kosztował 5 zł, no ale niestety działanie mnie nie zadowala. Poużywam go trochę i najwyżej oddam mamie ;)
Za to jeśli chodzi o gratisowy krem, to tu sprawy mają się odwrotnie. Krem mocno pachnie (choć da się przeżyć) i ma miękką tubkę zamykaną na zakrętkę, co jest trochę uporczywe. Za to działa bardzo dobrze - dłonie są nawilżone, miękkie i gładkie. Po tych kilku użyciach jestem na tak! Krem normalnie kosztuje max 3 zł.

Teraz kolej na małe zakupy ze sklepu Yves Rocher.


Mały zapas moich ukochanych żeli pod prysznic Jardins du Monde. Tym razem skusiłam się na zapach grapefruita i karamboli. Te żele są fenomenalne, ale niestety kosztują 10 zł za 200 ml, wiec nie wiem, czy będę je dalej kupować.


Kupiłam również kolejne opakowanie bardzo dobrze oczyszczającego szamponu pokrzywowego, bardzo go lubię :) Kosztował 10 zł na promocji (normalnie 15 zł). A ta mała kuleczka obok to kulka do kąpieli o zapachu maliny (chyba :P). Kupiłam ją tylko dlatego, że zabrakło mi 1 zł do pieczątki, a ona kosztuje 1,50 zł :) Nie używałam jej jeszcze ;)


A to są już gratisy od YR: mały ręczniczek za dowolne zakupy i korektor rozświetlający za polecenie YR koleżance. Byłam wtedy z moją przyjaciółką i ona założyła sobie kartę, a ja dostałam właśnie ten korektor. Pani wybrała dla mnie kolor nr 2, ponieważ nr 1 jest podobno bardzo jasny i różowy, a ten miał być równie jasny, ale beżowy. Niestety okazał się (przynajmniej dla mnie) za ciemny i trochę zbyt pomarańczowy :/ W dodatku nie kryje dobrze moich dużych cieni, jedynie wygładza skórę pod oczami. Jest to korektor w pędzelku, a jego regularna cena to jakieś 60 zł, więc nie polecam :( Oddam go koleżance, której powinien się spodobać, bo ma trochę ciemniejszą karnację i mniejsze cienie ;)


I na koniec jeszcze jedna rzecz z Rossmanna, czyli Lovely nude make up kit, paleta 12 cieni w neutralnej kolorystyce. Używałam jej dopiero kilka razy, ale ogólnie podoba mi się ;) Ma ciekawe odcienie, choć brakuje mi matowego brązu do załamania powieki. Cienie są średnio napigmentowane, fajne do nauki :) Kosztowała 15 zł.

I to już wszystkie moje zakupy ostatnio poczynione! Dajcie znać, czy znacie któreś z tych produktów i co Wy ostatnio kupiłyście! <3 

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapachy żeli pod prysznic YR :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten krem z ziaji Twój gratisowy - bardzo zadowolona z niego byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po kilku użyciach również mi się podoba ;)

      Usuń
  3. Krem do rąk z Ziaji mam taką wersję jak ta niebieska, ale z kaszmirem i jestem baaardzo zadowolona, przepięknie pachnie!! :) Szampon z YR również baaardzo polecam! :). Paletkę z Lovely również mam i również ją lubię! Drugi i czwarty cień już mam prawie zdenkowany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, mamy bardzo podobne zdania ;*

      Usuń
  4. Uwielbiam żele pod prysznic z YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która wersja jest Twoją ulubioną? :)

      Usuń
  5. dokładnie ta paleta Lovely nadaje się do nauki na początek, później szybko przestałam ją lubić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta paletka ma kilka wad, zgodzę się ;)

      Usuń
  6. Kosmetyków z Ziaji używam już długo i bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni się zgadzam, dobra jakość za niską cenę ;)

      Usuń
  7. Miałam sporo z tych rzeczy, szczególnie lubię maski Ziaja z glinkami. Teraz odkryłam jeszcze ich maskę z płatków róży z kwasem hialuronowym za 1,39 - bardzo fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kremy do rąk Ziajki bardzo fajne,jestem ich bardzo ciekawa,bo lubię tą firmę

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swoich opinii :) Wasze komentarze bardzo mobilizują mnie do dalszego pisania! Dziękuję za każdy jeden!