niedziela, 3 kwietnia 2016

A miało być tak pięknie, czyli o płynie micelarnym z Vevey Swiss

Hej!
Płyny micelarne to kosmetyki, które zużywam chyba najszybciej i najbardziej je eksploatuję ;) Dlatego ciągle poszukuję takiego płynu micelarnego, który by dobrze zmywał makijaż, nie podrażniał, nie wysuszał i dodatkowo był w przystępnej cenie ;) Czy micel z nieznanej mi wcześniej marki Vevey Swiss wpisał się w moje oczekiwania? Niestety nie...



pojemność: 300 ml
cena: ja kupiłam na wyprzedaży w Biedronce za 7 zł
sklep: jakiś czas temu w Biedronkach



Opis producenta:



Płyn micelarny mieści się w zgrabnej, przeźroczystej butelce z zatrzaskiem, przez który wylewa się dość dużo produktu. Zapach określiłabym jako winogronowy, dość delikatny. Płyn na moje nieszczęście jest wydajny, musiałam się z nim długo męczyć, zanim go zużyłam. 



Producent obiecuje nam oczyszczoną, nawilżoną i zregenerowaną skórę. Z niczym się nie zgodzę :/ Wad tego produktu jest naprawdę dużo:
- po pierwsze, micel nie domywa makijażu, rano często budziłam się z czarną pandą od tuszu
- jeśli dostanie się do oka, podrażnia i wywołuje pieczenie
- a bardzo często dostawał mi się do oczu, bo na wacik wylewa się za dużo produktu
- musiałam wyciskać nadmiar micela z wacika i dopiero wtedy przykładać go do oczu
- zauważyłam wysuszenie okolicy wokół oczu
- nawet twarz przemyta tym micelem stawała się czerwona i podrażniona
- kiedy zmywałam z ust błyszczyk czy kredkę, wargi zaczynały mnie piec



Skład:



Jedynym plusem tego płynu jest niska cena i poręczna butelka, reszta to same wady :/ A szkoda, bo pokładałam w nim duże nadzieje :( Niestety płyn micelarny Vevey Swiss to po prostu bubel, dobrze, że już go nie ma w Biedronkach, a jeśli go gdzieś zobaczycie, to odwróćcie się i nawet jakby wam grozili, to go nie kupujcie :D 

6 komentarzy:

  1. ja sie przestawilam na olejki i nie potrzebuje uzywac miceli i mleczek :D wielkie ulatwienie i nic nie szczypie :D buzia jest wrecz nawilzona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki robią ostatnio furorę, ja się jeszcze na nie nie skusiłam ;) Ale cieszę się, że tobie się podobają ;)

      Usuń
  2. Całe szczęście czytałam już wcześniej, że to buble, więc się nie skusiłam na nie w Biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej marce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go i również się u mnie nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do wyrażania swoich opinii :) Wasze komentarze bardzo mobilizują mnie do dalszego pisania! Dziękuję za każdy jeden!